Zamów dietę dziś, aby otrzymać swój plan już .*
Sprawdź ofertę.
Metamorfoza Melki Kowal – jak w 3 miesiące osiągnęła sukces na diecie?

Metamorfoza Melki Kowal – jak w 3 miesiące osiągnęła sukces na diecie?


Kluczowe wnioski

  • Melka Kowal to mama trójki dzieci oraz pisarka, która postanowiła przerwać błędne koło odchudzania i w końcu zadbać o siebie! Zdecydowała się przejść z nami trzymiesięczną metamorfozę, w trakcie której chciała odnaleźć równowagę oraz odbudować relację z jedzeniem, ale bez presji perfekcjonizmu.
  • Pomimo ogromnych wyzwań w życiu codziennym, dzięki swojemu uporowi, a także wsparciu naszej dietetyczki i planowi szytemu na miarę, Melka nie tylko zrzuciła niechciane kilogramy, ale także poprawiła relację z jedzeniem.
  • Melka Kowal zgubiła podczas Projektu Metamorfoza ponad 10 kg. Zobacz, co jeszcze osiągnęła.
Dopasujemy dietę do Twoich potrzeb. Dołącz do Respo.

Historia diet Melki – co działo się, zanim trafiła do Respo?

Po urodzeniu trójki dzieci Melka miała poczucie, że jej ciało przez lata „było domem” dla kogoś innego. Postanowiła jednak, że chce odzyskać je dla siebie i znów móc się nim cieszyć!

Do naszego Projektu Metamorfoza zgłosiła się w konkretnym momencie: od lutego jej masa ciała stała w miejscu, a posiłki męczyły ciągłą monotonią. Sama przyznała, że miała za sobą wiele diet, ale efekty brały się głównie z niedoborów i chaosu, a nie z porządku. Również to chciała zmienić.

Niuansów w jej historii było jednak więcej. Melka od dziecka choruje na depresję i ma za sobą epizody potrafiące niemalże całkowicie wykluczyć ją z życia codziennego.

Swoją metamorfozę potraktowała jako część walki z tą chorobą, oraz szansę na zadbanie o siebie. Od wewnątrz i od zewnątrz.

Bo metamorfoza w Respo rzadko dotyczy tylko kilogramów. U Melki stawka od początku była jasna: uporządkować odżywianie oraz odzyskać kawałek życia dla siebie.

Dołącz do ponad 95 130 zadowolonych Podopiecznych!

W Respo każda dieta jest szyta na miarę. Z nami osiągniesz cel zdrowo, bez zbędnych restrykcji i jedząc tylko to, co lubisz, z pomocą doświadczonego dietetyka klinicznego.

Jaka była motywacja Melki do zmiany?

Motywację do przemiany z Respo stanowiła też dla naszej bohaterki planowana operacja zmniejszenia biustu.

Szykuję się do operacji zmniejszenia biustu” – przyznała podczas startu projektu. „Prawda jest taka, że naturalny biust, który jest duży, bardzo obciąża kręgosłup. Ja mam chory kręgosłup, tak po prostu […] Do tego latem mierzę się z ogromnymi odparzeniami. Nawet teraz mam ogromną ciemną plamę, która szczypie i boli. Jest to bardzo nieprzyjemne. Jest to coś, co bardzo doskwiera”.

Melka od początku projektu otwarcie mówiła o swoich trudnościach. Tych, które – jak trafnie przewidziała – mogły stanąć na drodze do realizacji projektu.

Celem nie była więc jednak walka  jej emocjami, a poszukiwanie takiej strategii działania, która byłaby dla niej wykonalna i realna w wymagającym życiu codziennym.

Melka Kowal s0ymel i Anna Kowalczyk-Soszyńska

Dzień startu Projektu Metamorfoza

Metamorfoza Melki wystartowała w wyjątkowo trudnym dla niej momencie. Jak sama przyznała, projekt zbiegł się z promocją jednej książki i pisaniem kolejnej… Do tego z powrotem dzieci do szkoły oraz jesienią, czyli porą, w której depresja zazwyczaj daje o sobie znać najmocniej.

Anna Kowalczyk-Soszyńska, Opiekunka Celu Melki podczas startu Projektu dowiedziała się też o innych barierach, mogących potencjalnie wpłynąć na sukces lub porażkę wspólnych działań.

Sporą przeszkodą mógł okazać się sposób pracy Melki. Jak sama przyznała, gdy pisze, wpada w stan skupienia tak silny, że zapomina o piciu, jedzeniu, a nawet o…  wyjściu do łazienki. To właśnie ten mechanizm wcześniej często sprawiał, że w natłoku obowiązków najłatwiej spychała samą siebie na koniec listy.

Jest jednak coś, co już od początku odróżniało ten start od poprzednich prób. Melka nie była przerażona, tylko ciekawa, jak poradzi sobie z metamorfozą. Podkreślała też, jak ważne jest to, że tym razem nie robiła tego sama!

Nasza bohaterka swoją metamorfozę w Respo zaczynała z następującego poziomu:

  • Masa ciała – 92,9 kg
  • Ramię – 34 cm
  • Talia – 92 cm
  • Biodra – 113 cm
  • Udo – 65 cm

Wspólnie z dietetyczką Anią Kowalczyk-Soszyńską określiły też konkretne cele na kolejne 3 miesiące wspólnych działań:

Cel 1: Redukcja masy ciała do 85 kg.

Cel 2: Ćwiczenia 2-3 razy w tygodniu.

Cel 3: Dodatkowa aktywność fizyczna poza dniami treningowymi.

Cel 4: Poprawa relacji z jedzeniem.

Plan pracy z Melką

Dzięki poznaniu Melki, jej charakteru i historii odchudzania, dietetyczka Ania była w stanie opracować wstępny plan. Jednym z jego elementów miało być nauczenie podopiecznej pamiętania o aplikacji i odhaczaniu zjedzonych posiłków po to, aby od początku wykształcić dbałość o zdrowe nawyki.

„Obawiam się, że Melka będzie zapominała o sobie i o dobrych nawykach. Dlatego będę starała się jej o tych nawykach przypominać, o tej uważności na siebie, o tych motywacjach, z którymi tutaj do nas przyszła. No i mam nadzieję, że z każdym jednym tygodniem będzie będzie to bardziej ustrukturyzowane, no i przełoży się na efekty!” – dodała Anna Kowalczyk-Soszyńska.

Co jadła Melka podczas redukcji?

Jadłospis każdego podopiecznego Respo dopasowywany jest ściśle do preferencji danej osoby. Chodzi jednak nie tylko o odpowiednie makro i kalorie, ale również o smak! 

Na liście wykluczeń Melki znalazły się między innymi takie produkty jak kiwi, czereśnie oraz tofu, a także konkretne typy przepisów, w tym owsianki (rozumiemy, nie każdy musi je lubić 🙂).

Oto przykładowe dania z jej jadłospisu.


Szakszuka z chorizo

Szakszuka z chorizo


Aż 23 gramy białka w porcji, czyli sycąca opcja idealna na start dnia, zwłaszcza intensywnego, przepełnionego pracą!


Sushi bowl z krewetkami

Sushi bowl z krewetkami


Moc kwasów omega-3, jodu, cynku, beta-karotenu i pełnowartościowego białka, czyli świetna opcja na lunch.


Jednoporcjowy serniczek pistacjowy

Jednoporcjowy serniczek pistacjowy


Pistacje… Któż ich nie kocha! Dzięki temu serniczkowi Melka dostarczała sobie aż 44 gramy białka, zapewniającego sytość na dłużej.


Melon z szynką parmeńską

Melon z szynką parmeńską


Świetna opcja na szybką przekąskę, gotową w 5 minut. Połączenie zaskakujące i smakujące obłędnie!

Ulubione przepisy Melki

Melka miała też listę swoich ulubionych dań, które chciała mieć częściej w swoim jadłospisie.


Kurczak Kung Pao

Kurczak Kung Pao


Wyraziste danie kuchni azjatyckiej, które wielu osobom absolutnie nie kojarzy się z dietą redukcyjną. Polubiła je także Melka!


Omlet szarlotka

Omlet szarlotka


Szarlotka na skróty, czyli w 20 minut. Efekt? Obłędny smak i aż 44 gramy białka, czyli sytość na długo – coś, co okazało się kluczowe podczas intensywnych dni Melki podczas pracy nad książkami.


Butter chicken

Butter chicken


Aromatyczny, maślany sos i – po prostu – obłędny smak. Do tego sporo białka i łatwe wykonanie, jak na tak pełną smaku potrawę.


Zapiekanka z pieczarkami i szynką

Zapiekanka z pieczarkami i szynką


Zapiekanka podczas redukcji? W Respo to możliwe! Pełna białka, niskokaloryczna i bez zbędnych dodatków. Również na liście ulubionych dań Melki.


Sałatka z kaszą bulgur, ciecierzycą i suszonymi morelami

Sałatka z kaszą bulgur, ciecierzycą i suszonymi morelami


Melka polubiła też nasze sałatki, w tym tę kompozycję, łączącą smaki słone ze słodkimi. Idealna do meal prepu, kolorowa i zdrowa. Pycha!


Frytki z batatów z łososiem i sałatką

Frytki z batatów z łososiem i sałatką


Zdrowo, smacznie i chrupiąco, czyli wszystko co sprawia, że dieta może być naprawdę przyjemna. 


Leniwe z owocami

Leniwe z owocami


Melka polubiła także nasze klasyki w fit wydaniu, w tym leniwe z owocami. Atut? Gotowe w zaledwie kwadrans!

Proces przemiany i główne wyzwania

Wróciliśmy do Melki po 3 miesiącach od startu metamorfozy. Metamorfozy, która przypadła na niezwykle intensywny czas w jej życiu. A mimo to – dała radę!

Zacznijmy jednak od początku… Co w ciągu tych 3 miesięcy okazało się najtrudniejsze? Nie sama dieta, a… aktywność fizyczna. 

W trakcie projektu zbiegły się dwie premiery książek Melki, pojawiła się też decyzja o przebudowie domu oraz przygotowania do operacji. Do tego życie codzienne: opieka nad domem oraz codzienne obowiązki. W efekcie samo zebranie się na siłownię bywało dla podopiecznej ogromnym wyczynem. 

Zdarzały się więc tygodnie, gdy Melka trenowała tylko raz, a zniechęcenie i zmęczenie brały się nie z braku chęci, lecz z natłoku obowiązków.

Trudność podczas procesu pogłębiała również jesień. Czyli pora roku, podczas której depresja dawała o sobie znać najmocniej. Jednak w gorszych momentach to właśnie ruch okazywał się ratunkiem.

Spacery i „nabijanie kroków” bywały czasem jedyną rzeczą, która sprawiała, że Melka miała motywację. Aktywność fizyczna, choć była tym celem, którego nie udało się w pełni zrealizować, stała się przy okazji jedną z największych wartości całego projektu.

Co ciekawe, Melka miała też wątpliwości jeśli chodzi o opiekę dietetyka. Spodziewała się, że kontrola i częste wiadomości będą ją… irytować. Szybko okazało się jednak, że to właśnie ten kontakt wielokrotnie sprawiał, że się nie poddała, bo nie chciała zawieść osoby, która zainwestowała w nią swój czas!

Motywacja rosła w miarę widocznych efektów

Melka przyznała, że widoczne efekty nakręcały ją na więcej. W pewnym momencie zmiany były już tak wyraźne, że jak sama mówi, „z treningu na trening” to, co wcześniej ukrywał tłuszcz, zaczęło się odsłaniać i każde pójście na siłownię miało znaczenie.

Dodatkowo gdy pierwszy raz od lat zobaczyła wynik poniżej 95 kg, a potem 85 kg, rozpłakała się ze wzruszenia. Te „pierwsze osiem”, których nie widziała latami, były dowodem, że podjęty wysiłek miał sens.

Motywację dawała też odzyskiwana relacja z jedzeniem. Znikała obsesja i ciągła walka z apetytem, a codzienność ułatwiły gotowe rozpiski, dzięki którym nie musiała już wymyślać, co zrobić na obiad.

Do tego doszły przepisy, które autentycznie polubiła, jak sałatka zezar w wersji fit czy makaron z cukinią. Poczucie, że zdrowe jedzenie może być proste i naprawdę smaczne, sprawiło, że nowe nawyki stawały się łatwiejsze do utrzymania!

Dietetyczka Melki przyznała: „Jestem z niej ogromnie dumna, że wytrwała, że się nie poddała, że nie było takiego tygodnia, w którym w ogóle by się nie pojawiła na siłowni pomimo różnych obowiązków. “

Poprawa relacji z jedzeniem

Jednym z najważniejszych celów metamorfozy, zwłaszcza z perspektywy psychodietetyczki Ani, była poprawa relacji Melki z jedzeniem. I to właśnie tutaj zaszła jedna z największych zmian. Jak sama podsumowała, wcześniej to jedzenie kontrolowało ją, a dzięki metamorfozie to ona zaczęła je kontrolować.

Zmieniły się też same zachcianki. Wcześniej ciągnęło ją do fast-foodowych sieciówek i ciężkich makaronów. Natomiast dzięki metamorfozie, sięga po nie znacznie rzadziej, a bywa, że ma ochotę na.. sałatkę! Nie odpuszcza też śniadań, podczas gdy dawniej dzień zaczynał się od „kawy do ręki”, a kończył popołudniowym wygłodzeniem.

Wyrzuty sumienia nie zniknęły całkowicie, ale jest ich zdecydowanie mniej. Gdy się pojawiają, zwykle wynikają z zabiegania: z tego, że czegoś sobie nie przygotowała albo wyjechała gdzieś głodna, a nie z obsesyjnego myślenia o jedzeniu. Kluczową lekcją okazała się zasada, że na diecie nie ma nic zakazanego, a liczą się regularność i częstotliwość. Melka nauczyła się również, że ulubione ciastko można zjeść świadomie, mając z tyłu głowy, że jest ono równoważne jednemu posiłkowi z planu.

Największą wartością jest jednak spokój. Jak przyznała, po prostu fajnie jest nie mieć już obsesji na punkcie jedzenia.

„W tym procesie zaskoczyło mnie to, że faktycznie przydała mi się pomoc dietetyka, bo na początku myślałam, że będzie mnie to wkurzać, że ktoś mi patrzy na ręce, że ktoś do mnie pisze, sprawdza mnie. Mam apetyt na więcej, ale nie na więcej żarcia, tylko więcej osiągów w kwestii mojego ciała. Jestem ciekawa, co ono jeszcze może zrobić, póki jeszcze jest młode w miarę” – przyznała Melka podczas finału Projektu Metamorfoza.

Metamorfoza Melki Kowal z Respo

Efekty metamorfozy Melki z Respo

Czas na garść suchych danych. Ciężka praca Melki przyniosła spektakularne efekty.

  • Masa ciała – 82,1 (-10,8 kg)
  • ramię – 33 (-1 cm)
  • talia – 83 (-10 cm)
  • biodra – 107 (-6 cm)
  • uda – 59 (-6 cm)

Po trzech miesiącach Melka zrealizowała główne cele! Ustalony na starcie próg wagowy 85 kg został osiągnięty. Treningi wyglądały różnie, bo w tygodniach z premierami książek zdarzało się, że Melka pojawiała się na siłowni tylko raz, ale wtedy nadrabiała aktywnością poza treningową, w tym spacerami.

Odchudzanie Melki Kowal z Respo

Istotne okazało się też osiągnięcie celów psychodietetycznych, czyli odzyskanie kontroli nad jedzeniem. Zniknęła dawna obsesja i złość, które pojawiały się, gdy „wkręcało się” jej jakieś danie. Jak sama mówi, po prostu fajnie jest nie mieć już tego ciągłego napięcia wokół jedzenia.

Melka zaczęła patrzeć w przyszłość z luzem i konkretnym planem. Zdała sobie sprawę, że po operacji zmniejszenia biustu część kilogramów może wrócić, bo aktywność fizyczna będzie ograniczona, i jest na to spokojnie przygotowana. Zamierza dać sobie czas, a potem z szacunkiem do ciała wrócić do ruchu i budować masę. Jak podsumowuje, ma apetyt na więcej, ale nie na więcej jedzenia, tylko na to, co jeszcze potrafi jej ciało.

Największa zmiana jest jednak głębsza niż liczby na wadze. Melka nie szukała wymówek ani idealnego momentu. Zrobiła pierwszy krok i wytrwała, dzień po dniu. Dziś patrzy w lustro z dumą, widząc nie tylko efekt wizualny, ale też swoją siłę i pewność siebie.

„Melka nie szukała wymówek ani idealnego momentu. Zrobiła pierwszy krok i wytrwała krok po kroku, dzień po dniu. Dziś patrzy w lustro z dumą, widząc nie tylko zmianę w wyglądzie, ale też w sile i pewności siebie!” – skomentowała metamorfozę swojej podopiecznej Ania.

Zadbaj o zdrowie z newsletterem Respo

Dołącz do ponad 130 000 osób i regularnie otrzymuj porady dietetyczne oraz kulinarne.

Przyjmuję do wiadomości, że przysługuje mi prawo do wycofania powyższej zgody w każdym czasie.

Zobacz, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe. Zapoznaj się z naszą Polityką prywatności Respo

Ty też możesz zmienić swoje życie z Respo!

Jeśli chcesz tak jak Melka zmienić swoje życie, poprawić relację z jedzeniem, poczuć się lepiej w swoim ciele i jeść to, co lubisz, sprawdź naszą dietę online. Dopasujemy plan do Ciebie i wyzwań Twojego życia – dzięki temu zwiększysz szansę na sukces tak, jak Melka!

Pytania i odpowiedzi

Ile trwa Projekt Metamorfoza w Respo?

Projekt Metamorfoza w Respo trwa 3 miesiące. Tyle właśnie liczyła metamorfoza Melki, od ustalenia celów startowych po podsumowanie efektów. Pozostałych bohaterów możesz śledzić na naszym kanale na Youtube.

Czy jadłospis w Respo jest dopasowany do indywidualnych preferencji?

Tak, jadłospis w Respo dopasowywany jest ściśle do preferencji danej osoby, nie tylko pod kątem kalorii i makroskładników, ale też smaku. Podopieczny może wskazać listę wykluczeń: Melka wyłączyła między innymi kiwi, czereśnie, tofu oraz owsianki. Dzięki temu w planie zostają dania, które faktycznie chce się jeść.

Jakie cele można realizować w Respo, poza redukcją wagi?

Cele w Respo ustala się wspólnie z dietetykiem i wykraczają one poza samą masę ciała. U Melki obejmowały redukcję masy ciała, treningi 2-3 razy w tygodniu, dodatkową aktywność w pozostałe dni oraz poprawę relacji z jedzeniem. Ten ostatni, psychodietetyczny cel okazał się jedną z najważniejszych zmian całego projektu.

O autorze

mgr Aleksandra Kureń
mgr Aleksandra Kureń Dietetyczka kliniczna, konsultantka merytoryczna Respo

Dietetyczka, psychodietetyczka, copywriterka oraz absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu SWPS. Na co dzień zajmuje się tworzeniem merytorycznych materiałów dietetycznych na bloga oraz social media. Prywatnie właścicielka dwóch psów, fanka wycieczek do Londynu, musicali, literatury fantasy i domowych wypieków.

Respo Sport Banner
Respo Sport Icon

Trenujesz regularnie?
My robimy dietę. Ty robisz wynik.

Opieka dietetyka sportowego i indywidualny plan żywieniowy dopasowany do Twojej dyscypliny, treningów i sportowych celów. Nie pozwól, by źle dobrana dieta ograniczała Twój progres.

Respo Sport Banner